akt, że Internet jest przydatny należy do stwierdzeń z gatunku oczywistych, prawda? Warto jednak podkreślić, że ostatnio silnie rozwinęły się te obszary, które ułatwiają życie konkretnie rolnikom. Skutecznie oszczędzają ich czas i pieniądze. Co ważne, ta poprawa pracy odbywa się na wielu płaszczyznach. Kilka z nich postanowiłam wypunktować. Czytajcie i korzystajcie!

Zapomnij o urzędzie

Urzędnicy niektórych departamentów postanowili wyjść naprzeciw potrzebom rolników. Przez Internet możemy zrealizować kwestie wymagające dotychczas wyprawy i spędzenia czasu w urzędowych kolejkach. Przykłady? Posiadacze zwierząt są zobowiązani do rejestrowania ich ilości, sprzedaży etc. Po wystąpieniu o nadanie loginu, możemy bezproblemowo dostać się do Systemu Identyfikacji i Rejestracji Zwierząt i tam zdalnie dokonać takiego zapisu. W sieci możemy również złożyć wnioski o płatności obszarowe. Co prawda, wtedy w całości będziemy musieli uzupełniać je samodzielnie, jednak sporo czasu oszczędzamy przy organizacji i wysyłce dokumentów. Ponadto, planowo, dopłaty bezpośrednie od 2018 roku będą składane wyłącznie w formie elektronicznej, aby usprawnić cały proces. Warto wspomnieć, że znakomicie rozwija się także bankowość internetowa. Większość transakcji możemy gładko przeprowadzić z dowolnego miejsca.

Zakupy z dostawą do domu

Ekspresowo rośnie liczba rolniczych sklepów internetowych. Możemy bez opuszczania gospodarstwa kupić nawozy, nasiona, części do maszyn czy opony do ciągników. Rozwój e-commerce w branży rolnej jest widoczny, ale wymaga jeszcze czasu i przekonania się kupujących. Rolnicy powoli jednak dostrzegają, że nie muszą zobaczyć towaru na żywo przed zakupem. Wystarczy im odpowiednia renoma sklepu i solidna opinia lub rekomendacja w internecie. Zwłaszcza, że obecnie niemal nic się w nim nie ukryje. Dzięki temu oprócz oszczędności cennego czasu, zachowują pieniądze – aby sprawdzić, gdzie jest najtaniej wystarczy im obiektywna porównywarka cen. Wszystko do zweryfikowania w kilka, kilkanaście minut przez komputer, telefon lub tablet podłączony do sieci.

 

Magdalena Urbaniak: Fora, blogi, portale i serwisy traktujące o rolnictwie oferują to, co jest absolutnie nie do przecenienia – tam rolnik może zapytać o poradę, pomoc czy wsparcie.

 

Cenne relacje

Fora, blogi, portale i serwisy traktujące o rolnictwie oferują to, co jest absolutnie nie do przecenienia – tam rolnik może zapytać o poradę, pomoc czy wsparcie. W sieci znajdziemy zarówno portale należące do największych wydawnictw, gdzie w komentarzach wymieniamy się opiniami na konkretny temat. Istnieją także grupy tematyczne. Tu z pomocą przychodzi Facebook. Grupy takie jak Rolnictwo, Rozmowy o rolnictwie czy Jestem hardkorem, jeżdżę traktorem to kilka przykładów, jak buduje się zwartą społeczność w oparciu o konkretną tematykę. Żadne zapytanie czy problem nie pozostaje tam bez odpowiedzi. Dzięki temu rolnicy nie tylko otrzymują szybkie wsparcie z najdalszych zakątków kraju, ale też mogą budować relacje z innymi osobami, z którymi podzielają zainteresowania i wyzwania.

Jedyna taka rozrywka

Bardzo szybko i sprawnie rozwijają się także strony i kanały na platformach społecznościowych. Filmy na YouTubie i Vimeo, które możemy oglądać oferują coraz wyższą jakość i różnorodność treści. Niektórzy twórcy skupiają się stricte na dostarczaniu wiedzy przez rozrywkę (Rolnik Szuka), inni opierają swoje filmy na gamingu (Wujek Bohun), jeszcze inni mocno skupiają się na kreatywnych ujęciach (Mateusz Traktorzysta). Wybór filmów i kanałów jest ogromny. Rośnie z każdym miesiącem. Warto też sprawdzić strony na Facebooku i Instagramie. Tam także znajdziemy różnorodne treści – od tych stricte merytorycznych po te wypełnione humorem, które zrelaksują nas po całym dniu pracy, wypełniania wniosków i zakupów.

Internet nieco po macoszemu traktował branżę rolną. Zmiany nadchodzą w trybie lawinowym. Rolnicy mogą liczyć na wiele ułatwień, jeśli tylko właściwie namierzą, gdzie mogą je znaleźć. A jest to jak wszystko w sieci – coraz łatwiejsze.