Działanie jakich czynników naturalnych – mam tu na myśli np. opady – i ludzkich – np. błędy mechaniczne najbardziej szkodzi maszynom rolniczym?

Maszyny są oczywiście narażone na częste działanie czynników zewnętrznych, w tym tych naturalnych, i przy ich użytkowaniu trzeba mieć to na uwadze. Opady deszczu czy śniegu mają istotny wpływ na kondycję maszyn i mimo iż producenci starają się odpowiednio chronić najbardziej wrażliwe na wilgoć elementy, to nie da się w 100 proc. wyeliminować negatywnych skutków oddziaływania opadów. Nie należy zapominać także o warunkach zewnętrznych związanych ze specyficznym środowiskiem pracy – np. ciągniki pracujące wewnątrz budynków inwentarskich narażone są na oddziaływanie kwaśnych wyziewów oraz na zwiększoną wilgotność, co sprzyja choćby rozprzestrzenianiu się rdzy.

Błędy związane z czynnikiem ludzkim wynikają najczęściej z zaniedbań. Częstym błędem jest odkładanie niezbędnych konserwacji na później, co z reguły prowadzi do eskalacji i postępu rdzy czy innych strat wynikłych z wcześniejszych uszkodzeń wiązek elektrycznych czy komponentów mechanicznych.

Postęp technologiczny, który dokonuje się w segmencie maszyn i urządzeń rolniczych wydłuża czy skraca ich żywotność? Mówi się, że najbardziej awaryjnym elementem wyposażenia jest elektronika – czy tak jest w rzeczywistości?

Obecnie maszyny wykonują dużo większe przebiegi w krótszym okresie, czyli są intensywniej wykorzystywane, niż to miało miejsce lata temu. Kiedyś standardem było przechodzenie traktora "z ojca na syna". Dziś floty w gospodarstwach są dużo młodsze. Również możliwości maszyn same w sobie są dużo większe – mam tu na myśli m.in. płynne sterowanie skrzynią biegów czy układem hydraulicznym, które jest możliwe tylko dzięki wykorzystaniu elektronicznych układów sterowania. Ilość informacji, jakie są przetwarzane i przesyłane przez linie CAN i rosnąca liczba tych magistrali dodatkowo wymusza stosowanie układów elektronicznych. Oczywiście, są to elementy odpowiednio zabezpieczone, niemniej nie możemy zapominać, że nie są one odporne na wszystko. Myjki wysokociśnieniowe czy uszkodzenia mechaniczne, w tym uszkodzenia spowodowane przez gryzonie, to główne czynniki, które obniżają żywotność elektroniki. Uspokajam jednak, że komponenty elektroniczne należycie wykonane, tzn. przy użyciu materiałów o odpowiedniej klasie, gwarantują spokojne i długie użytkowanie tych maszyn.

Jakie błędy najczęściej popełniają polscy rolnicy w sposobie użytkowania i ochrony maszyn rolniczych?

Dbając o dobrą kondycję swoich maszyn polscy rolnicy nadal najczęściej wykorzystują myjki wysokociśnieniowe na wodę, co generalnie nie sprzyja kondycji maszyn. Komponenty elektryczne są przygotowane na wszelkie możliwe czynniki zewnętrzne, jednak duże ciśnienie i woda działają na nie destrukcyjnie. W innych krajach dużo bardziej popularne są myjki na sprężone powietrze. Równie często popełnianym błędem w Polsce jest grzech zaniechania, czyli umycie maszyny i pozostawienie jej bez odpowiedniego zabezpieczania. Inne częste błędy na polskiej wsi to m.in. niedokładne oczyszczanie, brak zabezpieczenia powierzchni malowanych bądź już zardzewiałych, a także braki w zabezpieczeniu i utrzymaniu w czystości układów elektronicznych.

Po skończonej pracy maszyny zalecałbym szczególną dbałość o jej przezimowanie – najpierw maszynę należy osuszyć, przesmarować punkty smarne, następnie „rozgrzać” ją i jeszcze raz przesmarować. Taka sekwencja czynności pozwoli nam zminimalizować ryzyko niewłaściwej ochrony. Właściwe osuszenie maszyny minimalizuje możliwość penetracji elementów elektronicznych przez wodę.

Czy da się znaleźć kompromis między efektywnym użytkowaniem sprzętu rolniczego a jego długowiecznością?

Zdecydowanie tak, potwierdzają to przykłady maszyn, które są odpowiednio użytkowane i chronione. Niedawno miałem okazję przekonać się, że nawet 8-letnia maszyna może wyglądać na 3-letnią. Poprawne zabezpieczanie maszyn jest możliwe, czyszczenie i późniejsze czynności konserwacyjne zdecydowanie wydłużają okres użytkowania. Gdy mamy do czynienia ze sprzętem wartym setki tysięcy złotych, te drobne czynności przedłużające ich żywotność są naprawdę warte wykonania.