Nasza współczesna wiedza jest coraz szersza, zwłaszcza w dziedzinie ekonomii. Od czasu zmiany ustrojowej uczymy się jej na nowo. Zachodzące zmiany 
w Polsce, ale także i na świecie sprawiają, że coraz częściej mówimy 
o ekonomii społecznej. Postępujące procesy globalizacji, industrializacji oraz demograficzne wymuszają na nas poszukiwanie nowych rozwiązań. Nie wszystko da się zmienić, nie wszystkie negatywne zjawiska da się wyeliminować, ale z pewnością można znacznie osłabić negatywne skutki niektórych zmian. Nie jest przecież niczym odkrywczym, że tam gdzie kończy się rola ekonomisty, zaczyna się rola polityka. Przecież to politycy wybrani w sposób demokratyczny określają priorytety. To oni decydują w znacznym stopniu o kierunkach zmian.

Z doświadczenia jednoznacznie wynika, że nawet najsłuszniejsze reformy nie będą skuteczne, jeśli nie będzie dla nich społecznego poparcia. Kwestie ekonomiczne 
i społeczne wzajemnie się przeplatają i oddziałują na siebie. Nie da się zatem przecenić wagi kapitału społecznego w budowaniu społecznej odpowiedzialności i to nie tylko na wsi. Jednak sytuacja w mieście i na wsi wygląda zgoła inaczej. Mieszkańcy wsi nie są anonimowi, mają bardzo podobne problemy i większość celów wspólnych. Obserwując życie na terenach wiejskich widać wyraźnie większe zaangażowanie we wspólne sprawy. Już na początku drugiej połowy XIX wieku zaczęły powstawać na terenach wiejskich organizacje, które współcześnie moglibyśmy określić mianem wspólnego pożytku. To wówczas zaczęły się tworzyć pierwsze ochotnicze straże, czy też koła gospodyń wiejskich oraz spółdzielczość wiejska.  Warto w tym miejscu przypomnieć, że działo się to na ponad 100 lat przed powstaniem terminu kapitał społeczny, terminu z pogranicza ekonomii 
i socjologii, spopularyzowanego 
w latach 70. ubiegłego wieku. Na terenach wiejskich zawsze bardzo duże znaczenie miało wspólne działanie i wzajemna pomoc. Jedność celów, norm i zachowań sprzyja nawiązaniu więzi, a to pozwala na szybsze i skuteczniejsze osiąganie pożądanych rezultatów, np. przy budowie wodociągów, czy chodników. Nie ma to nic wspólnego z dawnym organizowaniem czynów społecznych, ale ze wspólnym działaniem na rzecz ogólnego dobra. Tutaj łatwiej definiuje się wspólne sprawy, a brak anonimowości powoduje, że życie jest bardziej jawne i bardziej poddane ocenie ogółu. To wspólne działanie jest realnym dowodem budowania społecznej odpowiedzialności na wsi. Obecnie powstają nowe formy takiej współpracy. Mechanizmy wynikające ze Wspólnej Polityki Rolnej pozwoliły na wyzwolenie nowej aktywności w postaci Lokalnych Grup Działania i lokalnych liderów oraz grup producentów rolnych. Środki finansowe z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich dają materialne podstawy realizowania wielu lokalnych inicjatyw, które służą danej społeczności. Pozwalają na zachowanie tradycji, kultury i zwyczajów, na rozwój ludzkiej aktywności. To są właśnie współczesne przejawy społecznej odpowiedzialności. 
A opiera się ona przecież na społecznym kapitale. Bez niego, bez zaangażowania ludzi wokół konkretnych zadań nie byłoby możliwe tak dobre wykorzystywanie unijnych środków, a w ślad za tym nie byłoby tak znaczących zmian, które dokonują się na wsi i na terenach wiejskich.