Prowadzi to do zwiększonej emisji CO₂ do atmosfery, co nasila efekt cieplarniany Ale jest na to rada – uprawa konserwująca.

Taka uprawa ma wiele zalet

W rolnictwie zrównoważonym promuje się tzw. konserwującą (zachowawczą) uprawę roli, której celem jest wzrost żyzności gleby przy mniejszych nakładach, bez ujemnego wpływu na plonowanie roślin, z uwzględnieniem ochrony środowiska przyrodniczego. Taka uprawa ma wiele zalet. Po pierwsze, pozostawienie na powierzchni gleby resztek pożniwnych lub międzyplonów w formie mulczu nawet na okres zimy chroni glebę przed erozją wodną i wietrzną, poprawia jej strukturę oraz ogranicza zlewność i podatność na zaskorupianie. Dodatkowo zwiększa biologiczną aktywność gleby i jej zasiedlenie przez różnorodną faunę glebową, głównie dżdżownice. Pokrycie gleby mulczem poprawia także wsiąkanie wody w głąb profilu glebowego i ogranicza bezproduktywne jej straty. Ograniczenie intensywności i głębokości uprawy zmniejsza tempo mineralizacji próchnicy, co jest niezmiernie ważne z punktu widzenia ochrony gruntów i klimatu. W uprawie konserwującej (kryteria takie spełnia uprawa bezorkowa, siew bezpośredni i uprawa pasowa, tzw. strip-till) mniejsze są także straty azotu z gleby powstające w wyniku wymywania azotanów, gdyż uprawiane międzyplony pobierają je do późnej jesieni, a mniej intensywna uprawa spowalnia tempo ich uwalniania się ze związków organicznych. Pozwala ona także utrzymać równomierne zagęszczenie całego poziomu orno-próchnicznego gleby, co stwarza lepsze warunki do ukorzeniania się roślin, a gleba jest mniej podatna na zagęszczenie podczas przejazdów ciągnikami i maszynami – zwiększa się tzw. nośność gleby.

Bardzo ważną zaletą uprawy konserwującej są mniejsze o 20-30 proc. nakłady na uprawę roli, głównie poprzez mniejsze zużycie paliwa. Dodatkowo stosowanie takiej uprawy, a szczególnie uprawy pasowej (strip-till) sprzyja uzyskaniu dodatniego salda bilansu glebowej materii organicznej – większa sekwestracja węgla organicznego w glebie. Działania takie umożliwiają ograniczenie emisji CO₂ do atmosfery. Zmniejszeniu ulega również emisja N₂O, ponieważ stosowanie innowacyjnych technik uprawy roli i siewu umożliwia lepsze wykorzystanie składników pokarmowych, a głównie azotu, poprzez stosowanie nawożenia wgłębnego jako elementu rolnictwa precyzyjnego.

Skutki uproszczeń uprawowych przebadano

Wyniki badań są optymistyczne. Wskazują one jednoznacznie na duże możliwości stosowania uprawy konserwującej praktycznie pod każdą ważniejszą z gospodarczego punktu widzenia roślinę uprawną, w tym pszenicę, kukurydzę, burak cukrowy i rzepak. Dlatego dziś należy kierować się zasadą: „Zabiegów uprawowych powinno się stosować tak dużo, jak to jest konieczne, aby stworzyć roślinie uprawnej korzystne warunki wzrostu i rozwoju, a zarazem tak mało, jak to jest możliwe”.

Przeprowadzono analizę ekonomiczną

Jest ona bardzo istotnym elementem wszelkiej działalności gospodarczej, w tym również w rolnictwie. Należy ją prowadzić indywidualnie, w odniesieniu do warunków konkretnego gospodarstwa i uprawy. Wynika z niej jednoznacznie, że uprawa konserwująca jest mniej czaso- i energochłonna w porównaniu z uprawą płużną. Ma to szczególnie znaczenie w przypadku dużych gospodarstw rolnych, ponieważ przynosi znaczące oszczędności na paliwie i czasie pracy, a poza tym pozwala na dotrzymanie terminów agrotechnicznych, np. właściwego terminu siewu rzepaku ozimego uprawianego po zbożach.

Zastąpienie dominującego w naszym kraju systemu uprawy płużnej bezorkowymi technikami uprawy roli może przynieść wiele korzyści, zarówno ekonomicznych dla producenta, jak również ekologicznych dla środowiska przyrodniczego – ochrona gleby, wody i klimatu.