Rozpoczynając nową perspektywę finansową lat 2014-2020 nie zapominamy o tej, która dobiega końca. W 100 proc. chcemy wykorzystać unijne środki na rozwój wsi i rolnictwa na lata 20072013. Dlatego też podjąłem decyzję o wydłużeniu terminu rozliczenia ośmiu działań w ramach PROW. Pierwotny plan przewidywał, że nastąpi to do końca czerwca tego roku. Obecnie okres składania wniosków rozliczeniowych wydłużony został do 30 września 2015 r.

Decyzja dotyczy następujących programów: „Zwiększanie wartości dodanej i podstawowej produkcji rolnej i leśnej”, „Tworzenie i rozwój mikro-przedsiębiorstw”, „Poprawianie i rozwijanie infrastruktury związanej z rozwojem i dostosowywaniem rolnictwa i leśnictwa przez gospodarowanie rolniczymi zasobami wodnymi”, „Poprawianie i rozwijanie infrastruktury związanej z rozwojem i dostosowywaniem rolnictwa i leśnictwa przez scalanie gruntów”, „Modernizacja gospodarstw rolnych”, „Przywracanie potencjału produkcji rolnej zniszczonej w wyniku wystąpienia klęsk żywiołowych oraz wprowadzanie odpowiednich działań zapobiegawczych”, „Odtwarzanie potencjału produkcji leśnej zniszczonej przez katastrofy oraz wprowadzanie  odpowiednich działań zapobiegawczych”, „Różnicowanie w kierunku działalności nierolniczej”.

Niedługo nastąpi też przesunięcie 104 mln euro, z działań cieszących się mniejszą popularnością, na dofinansowanie programu pomocy dla młodych rolników. Ze wstępnych wyliczeń wynika, że po tym przesunięciu premie w wysokości 100 tys. zł otrzyma łącznie 14,5 tys. gospodarstw.

Polskie sadownictwo kontra embargo

Umiejętne wykorzystywanie funduszy i inwestowanie w dalszy rozwój pozwoliło m.in. na złagodzenie skutków rosyjskiego embarga. W ciągu ostatnich jedenastu lat ponad 7 mld zł unijnego wsparcia trafiło do 314 grup zrzeszających producentów owoców i warzyw. Dzięki temu, zakupione zostały nie tylko nowoczesne maszyny, ale zbudowane zostały chłodnie i przechowalnie. Zainwestowano również w wydajne maszyny i urządzenia, służące do mycia, czyszczenia, sortowania, pakowania, czy konfekcjonowania owoców i warzyw. Wszystkie te działania pozwoliły na poszukiwania nowych rynków zbytu po zablokowaniu eksportu na rynek rosyjski.

Produkujemy owoce i warzywa wysokiej jakości, cieszące się uznaniem konsumentów na wielu rynkach światowych. Sztandarowa pozycja – nasze jabłka, mogą już być wysyłane m.in. do Azji i na rynek kanadyjski.

Kolejne wyzwania

Wyzwaniem na najbliższe lata będzie z pewnością konsolidacja pozioma i pionowa grup producenckich i ich zrzeszeń. Tylko wówczas będziemy w stanie podołać konkurencji na światowych rynkach. Dotyczy to oczywiście wszystkich, a nie tylko sektora owoców i warzyw. Mamy ogromny potencjał produkcyjny. Nasza żywność jest smaczna i najwyższej jakości. Musimy jeszcze nauczyć się ją dobrze sprzedawać. Nie możemy wpadać w zachwyt, że pomimo rosyjskiego embarga nasz eksport rolny wciąż rośnie. Powoli wyczerpują się proste mechanizmy. Chcąc zwiększyć sprzedaż produktów rolno-spożywczych musimy pozbyć się polsko - polskiej konkurencji na światowych rynkach. Niezbędne jest zbudowanie silnego holdingu, który zająłby się sprzedażą dużych partii produktów na konkretnych rynkach. Potrafi ą to robić np. Francuzi, czy Niemcy, którzy na tych samych rynkach uzyskują zdecydowanie lepsze ceny niż my. Nie mam wątpliwości, że też będziemy w stanie osiągać lepsze ceny. Przemawiają za tym zarówno walory smakowe naszych produktów, jak i ich jakość. Przeszkodą jest polsko-polska konkurencja. Jej pokonanie to nasze zadanie na przyszłość. Im szybciej się to dokona, tym lepiej.